Historia ulicy

Historia nazwy obecnej ulicy harcmistrza Aleksandra Kamińskiego

Zmiany patrona ulicy noszącej obecnie imię harcmistrza Aleksandra Kamińskiego bardzo dobrze odzwierciedlają historię nazw łódzkich ulic. Na początku były to nazwy odnoszące się najczęściej do konkretnych miejsc znajdujących się przy takich ulicach, położenia na terenie miasta, czy warunków terenowych (jak ul. Cegielniana – prowadząca do cegielni, ul. Dzielna – oddzielająca osady Nowe Miasto i Łódkę, ul. Dzika – o rzadkiej zabudowie, nieregularnym przebiegu ulicy i bardzo słabej nawierzchni). W okresie I wojny światowej administracja niemiecka ograniczała się na ogół do zmiany języka, bez zmiany patrona. W okresie II RP najczęściej powracano do dawniejszych nazw. W czasie II wojny światowej nadawane nazwy miały świadczyć o zmianie jakościowej miasta – Łódź miała stać się miastem niemieckim. W okresie PRL patronami ulic najczęściej zostawali działacze komunistyczni i robotniczy, często walczący z władzą w czasach międzywojennych. Natomiast po upadku PRL w ramach dekomunizacji patronami ulic zostawały osoby niezwiązane z poprzednim systemem. Pewna nietypowość ulicy Kamińskiego polega na tym że najczęściej nowe nazwy ulic nie odnoszą się bezpośrednio do historii danego miejsca – tutaj natomiast patronem został mieszkaniec tej ulicy.

Magistracka

Magistracka

Trudno dokładnie ustalić kiedy wprowadzona została nazwa ulicy. Ulica została wyznaczona pod koniec XIX w. wraz z rozwojem i zabudową tej części miasta. Nazwa pojawia się po raz pierwszy na mapie Starzyńskiego z 1896 r. Nazwa ta utrzymana została z przerwami (1915-1918, 1940-1945) do 1950 r. Nie jest do końca jasne jej pochodzenie – z pewnością nie znajdował się tutaj Urząd Miejski. Prawdopodobnie Magistrat posiadał przy tej ulicy place które były przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową dla pracowników tej instytucji (brak udokumentowanych źródeł takiego uzasadnienia nazwy ulicy).

Magistratstrasse

Nazwa ulicy funkcjonująca w latach 1915-1918, w czasie niemieckiej okupacji miasta. Była prostym tłumaczeniem wcześniejszej polskiej nazwy.

Ratsherrenstrasse

Dosłownie „Ulica panów z ratusza”, co można przekształcić na „Ulicę radnych miejskich”. Nazwa funkcjonująca przejściowo w 1940 r., wprowadzona przez niemiecką administrację miasta. Nazwa odnosiła się do wcześniejszej polskiej nazwy.

Zdjęcie lotnicze z lat 40. Kurfuerstenstrasse

Nazwa funkcjonująca w latach 1940-1945, do końca niemieckiej okupacji Łodzi (19 stycznia 1945 r.). Tak jak wiele innych nazw ulic również ta odwoływała się do symboli niemieckich zwycięstw militarnych z czasów I wojny światowej (tak jak nazwa samego miasta Łodź – Litzmannstadt nawiązująca do generała Litzmanna walczącego w „Bitwie o Łódź” jesienią 1914 r.). W tym przypadku chodziło o okręt SMS Großer Kurfürst, jeden z czterech okrętów klasy królewskiej, największych w niemieckiej marynarce z czasów I wojny światowej. Jego nazwa odnosiła się do Wielkiego Elektora Fryderyka Wilhelma Hohenzollerna (po niemiecku Wielki Elektor to właśnie Großer Kurfürst). Okręt ten uczestniczył w działaniach wojennych przez cały okres 1914-1918, wielokrotnie ulegając zniszczeniom (na skutek ataku wroga jak podczas Bitwy o Jutlandię w 1916 r., wpłynięcia na minę, czy osadzenia na mieliźnie). W 1918 r. okręt podobnie jak wiele innych jednostek został internowany w bazie aliantów w Szkocji, następnie w początkach 1919 r. zatopiony przez załogę niemiecką. W latach 30. okręt został wydobyty i pocięty w celu pozyskania surowca na potrzeby przemysłu brytyjskiego.

Mariana Buczka

W kilka lat po II wojnie światowej często dochodziło do zmian patronów ulic. Było to związane z umacnianiem ustroju komunistycznego w Polsce, a także próbą zatarcia śladów działalności władz II RP. W ten sposób w 1950 r. doszło do zmiany nazwy ulicy Magistrackiej. Nowym patronem został Marian Buczek, postać zupełnie niezwiązana z Łodzią, promowana jednak przez nowe władze. Buczek był działaczem komunistycznym, w okresie II RP był najdłużej przebywającym w więzieniach więźniem politycznym – łącznie aż 16 lat życia spędził w różnych zakładach karnych. Był członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej, a następnie Komunistycznej Partii Polski. Warto jednak pamiętać że w czasie I wojny światowej służył w Legionach Piłsudskiego, a także w Polskiej Organizacji Wojskowej.

Harcmistrza Aleksandra Kamińskiego

Zmiana nazwy nastąpiła w 1990 r. na fali likwidacji patronów ulic kojarzących się z minionym ustrojem. Kamiński stał się naturalną kandydaturą na patrona ulicy. W latach 1959-1973 mieszkał on na tej ulicy, w domu pod numerem 30. Był to budynek gdzie mieszkania przydzielane były pracownikom Uniwersytetu Łódzkiego, w tym również Kamińskiemu pracującemu na Wydziale Filozoficzno-Historycznym (z którego wyodrębniony został dzisiejszy Wydział Nauk o Wychowaniu) w latach 1945-1950 i 1958-1972 (od 1962 kierował Katedrą Pedagogiki Społecznej). W 1959 r. Kamiński uzyskał tytuł doktora habilitowanego i jako samodzielny pracownik naukowy otrzymał przydział na mieszkanie w budynku przy ówczesnej ulicy Buczka. Mieszkał tam do przejścia na emeryturę i wyjazdu do Warszawy.

Warto zaznaczyć że oprócz swojej ulicy i tablicy pamiątkowej na budynku gdzie mieszkał, Kamiński jest także patronem 137 Szkoły Podstawowej w Łodzi. Posiada również swój pomnik w Parku Staromiejskim.

Historię nazwy ulicy opracował Maciej Kronenberg.

20 OdpowiedziDodaj swój komentarz →

  1. Magda Majewska

     /  Marzec 22, 2010

    Mieszkam przy ul.Kamińskiego dopiero od 6 lat, ale przeżyłam tu najbardziej niesamowitą historię w życiu. Rok po zamieszkaniu tutaj, zapukało do mnie dwoje młodych ludzi. Przyjechali z Kanady na wycieczkę po Europie. Ich Dziadek – bardzo ich prosił – aby pojechali do Łodzi, na Magistracką i sprawdzili czy dom, w którym sie urodził jeszcze stoi. On we wrześniu 1939 znalazł się na wschodzie Polski, Rosjanie wywieźli Go pod Koło Podbiegunowe. Stamtąd, cudem dotarl do armii Andersa, po wojnie wyjechał do Kanady. Jego cała rodzina zginęła w Litzmanstadt Getto. Historia ma niesamowity ciąg dalszy, ale nie wiem ,czy mogę dalej opisywać, chociaż według mnie właśnie takie opowieści – to historia Maigistrackiej – Kamińskiego:)

  2. Dziękuję za wpis. Chętnie poznam ciąg dalszy!

  3. Magda Majewska

     /  Marzec 22, 2010

    Dzięki:)
    Niedługo potem /na szczęście!/, spotkałam Polaka, który przyjechał z USA. Z pompą przyjmowany był przez władze miasta, bo w Stanach wiele zrobił na rzecz kontaktów z Europą Środkowo – Wschodnią. Został nawet za to odznaczony przez prezydenta USA. Oczywiście urodził się przed wojną w Łodzi, choć nie pamiętam już, jakim cudem uniknął Getta. Kiedy z Nim rozmawiałam – jakoś, przez przypadek powiedziałam , że mieszkam przy Kamińskiego. Pan – z uśmiechem – powiedział – przy Magistrackiej:) Wtedy opowiedziałam Mu o wizycie młodych Kanadyjczyków i prośbie ich Dziadka. Wtedy Pan z USA powiedział, że przy Magistrackiej mieszkał jego najlepszy przyjaciel. Siedzieli w jednej ławce, razem chodzili na pierwsze randki. Z ciekawości zapytałam, czy pamięta jeszcze dokładny adres. Wtedy podał mój adres. I od razu powiedział , że Jego przyjaciel niestety zginął w czasie wojny. I co miałam wtedy powiedzieć? Delikatnie zapytałam o nazwisko przyjaciela i usłyszałam nazwisko, które miałam zapisanie w notatniku razem z adresem mailowym młodych ludzi / uwielbiam historię i bardzo się ucieszyłam, że mogłam poznać nazwisko pierwszych właścicieli mieszkania, w którym mieszkam/.
    Powiedziałam więc delikatnie Gościowi z USA, ze jego przyjaciel żyje – Syberia, Anders, Bliski Wschód, Kanada, rodzina zamordowana przez nazistów. Mój gość zbladł – miałam przez moment wrażenie, że ten miły Człowiek dostanie przeze mnie zawału:(. Zaraz powiedziałam, że mogę bardzo szybko podać adres mailowy wnuczków Przyjaciela. Tak też oczywiście zrobiłam. Kilka dni potem dowiedziałam się, że Panowie umówili się na spotkanie w Kanadzie.
    Wychowali się w przedwojennej Łodzi. Po wojnie jeden mieszkał w USA, drugi w Kanadzie. Każdy myślał, że drugi nie żyje.
    Jeden z nich mieszkał przy Magistrackiej i poprosił wnuków, żeby przyjechali na Kamińskiego:).

  4. tombojarski

     /  Czerwiec 15, 2010

    nie wierzcie tym odwiedzającym. poznałem podobnych, mieli nawet akty notarialne “swoich mieszkań”. Na szczęście dokumenty te okazały się zrobione w programie “photoshop”, na szczęście….

  5. Anna Badyoczek

     /  Listopad 2, 2010

    Bardzo sie ciesze, ze trafilam na te strone. Jestem Najstarsza wnuczka Aleksandra Kaminskiego, poszukuje zdjęć domu, w którym mieszkal mój dziadek (nb. do 1971 roku). Co prawda wyjechałam do USA, ale teraz mój maz pracuje w Kongo i czesciej bywamy w Polsce. Jednak nie udalo mi się jeszcze trafic do Lodzi na ulice mojego dziadka. Dziadkowie mieszkali na trzecim Pietrze, w mieszkaniu nr 11, wszystkie okna (2 pokoje i kuchnia) wychodzily na ulice. Z ostatniego pokoju było wyjscie na balkon. Pamietam dziadka wolnym krokiem zmierzającego do Katerdy Pedagogiki Spolecznej – znajdującej się niedaleko domu, chyba na Uniwersyteckiej. Pamietam zapach klatki schodowej, kafelki na scianach i podłodze, ziab (bywalam tam glownie w okresie swiat), galki mosiężne przy drzwiach do mieszkan. Ostatni raz bylam tam podczas odsłonięcia tablicy pamiątkowej na murze kamienicy. Teraz zdjecie (na szczescie) zostalo zmienione, poprzednie nie było udane, babcia była bardzo rozczarowana. Bylabym wdzieczna, gdyby ktos mogl przysłać zdjęcia domu pod nr 30, może nawet rzedu okien na trzecim pietrze. Pozdrawiam serdecznie.
    Anna Badyoczek

  6. admin

     /  Listopad 11, 2010

    Witamy serdecznie, odpowiedź wysłaliśmy mailem.

  7. Linda

     /  Grudzień 29, 2011

    Witajcie,moi dziadkowie wiele lat prowadzili u zbiegu ulic Buczka/Nowotki zakład produkujący bombki i ozdoby świąteczne.Do zakładu wchodziło się z bramy na ul.Buczka (pierwsza po prawo od Nowotki) a potem do piwnicy w dół.Okna zakładu wychodziły na obydwie w/w ulice.Później była chyba tam wypożyczalnia kaset video.Z wielkim sentymentem wspominam ten zakład.Może też go ktoś kojarzy albo ma z nim jakąś historię.To bardzo proszę o kontakt.Pozdrawiam!

  8. Ewa

     /  Marzec 13, 2012

    Witam. Ulica Kamińskiego, dawniej ulica Magistracka, zapisała się w sposób szczególny w mojej rodzinie. Około 1913 lub 1914 roku, do kamienicy (Magistracka 14, obecnie Kamińskiego 24) stojącej u zbiegu ulic Magistrackiej i Południowej (Rewolucji) wprowadzili się Józef i Bronisława Fortak – moi pradziadkowie. W owym czasie właścicielem kamienicy był prawdopodobnie Jakub Gronera. Kamienica została zaprojektowana okoł 1912 roku przez jednego z łódzkich architektów pochodzenia rosyjskiego. Był nim Alwill Jankau. Pradziadkowie zamieszkali na II pięrze w lokalu nr 23, którego okna wychodziły na podwórko. Tu urodził się mój dziadek i ojciec. Prababcia mieszkała tu aż do swojej śmierci, do 1940 roku. W 1919 roku, do tej samej kamienicy, na to samo piętro, do mieszkania pod numerem 24 wprowadziła się wraz z rodzeństwem, moja przyszła babcia. Okna mieszkania wychodziły na ulicę, a balkon jednego z pokoi był narożny. Kiedy z wojny polsko-bolszewickiej powrócił mój dziadek, zastał nową młodą sąsiadkę. Wkrótce młodzi pobrali się i zamieszkali tu na krótko wraz z rodzicami. W kamienicy tej mieszkała także rodzina Przepiórkowskich z którymi moi pradziadkowie, a później z ich dziećmi i moi dziadkowie, bardzo się przyjaźnili. Historia tej przyjaźni jest bardzo ciekawa i sięga II wojny. Niedawno odwiedziłam dom przy ulicy Kamińskiego. Kamienica podobno ma nowego właściciela. Byłam też w archiwum by odnaleźć plany budowy tej kamienicy. Niestety, nic nie znalazłam. Chciałam zapoznać się z rozkładem mieszkań moich dziadków z tamtych czasów. Jak wyglądały mieszkania w owych czasach znam jedynie z rodzinnych, dość skromnych opowieści. Może ktoś z państwa ma jakąś wiedzę na ten temat i mógłby się nią podzielić. Jest to dla mnie, jako genealoga rodzinnego, bardzo ważne. Pozdrawiam.

  9. Mirek Proppe

     /  Czerwiec 30, 2012

    Witam, mój tata urodził się w Łodzi i pierwsze 3,5 roku mieszkał przy ul. Magistrackiej 13. Podobno teraz ten budynek ma numer 7, ale nie do końca zgadza się opis budynku, jaki on pamięta (4-piętrowa kamienica z bramą wejściową, klatka schodowa po lewej stronie, na wewnętrznym podwórku piwnice po prawej stronie, a po lewej za murem szkoła) z tym, co dziś jest pod numerem 7. Czy ktoś z Państwa wie, gdzie była ta szkoła i która to może być kamienica? Tata spisał wspomnienia, chciałem je zilustrować fotografiami. Podobno dozorczyni domu nazywała się p. Rymerka.

  10. admin

     /  Czerwiec 30, 2012

    2 szkoły żydowskie były pod nr. 21 oraz 22

  11. Mirek Proppe

     /  Czerwiec 30, 2012

    dziękuję, a jakie to są numery dzisiaj? czy zna Pan dzisiejszy numer kamienicy Magistracka 13?

  12. Ewa

     /  Lipiec 6, 2012

    Panie Mirku, pewne dane można zdobyć w archiwach w Łodzi. Tak się składa, że dzisiaj będę w archiwum na Pl.Wolności i mogę poszukać jakiś danych. Są to dane z KKRL z 1931 roku. Jeśli jest pan zainteresowany to proszę napisać do mnie. ewamordalska@gmail.com
    Moi pradziadkowie i dziadkowie i tata, mieszkali jeszcze na początku lat dwudziestych przy Magistrackiej 14. Potem przy Magistrackiej 24. Jest to narożna kamienica (róg Kamińkiego i Rewolucji). Też mnie to zdziwiło, ale myślę, że zaczęto budować nowe kamienice. Numer mieszkania zawsze był taki sam.

  13. Ewa

     /  Lipiec 6, 2012

    Pod numerem 21 mieściło się Pierwsze Gimnazjum Męskie Towarzystwa Żydowskiego Szkół Średnich. Tuż przed wojną, na placu obok zaczęto budować nowy budynek dla szkoły. Jego otwarcie miało nastąpić 1 września 1939 roku. Po wybuchu wojny, budynek przejęło gestapo.
    Do gimnazjum przy ulicy Magistrackiej uczęszczał Ary Szterfed – jeden z pionierów kosmonautyki. Przez wiele lat w budynku tym mieściła się szkoła podstawowa, a później, prywatna szkoła wyższa.

  14. Mirek Proppe

     /  Lipiec 18, 2012

    Pani Ewo, dziękuję bardzo, odnalazłem kamienicę w geodezji Urzędu Miasta. Dziś ta kamienica ma ten sam numer (tj. 13). Uzupełniłem pamiętnik o fotografie.

  15. Halina Rubin

     /  Styczeń 12, 2014

    Jakie fascynujace sa te historie tej ulicy. Zaraz po wojnie mieszkalam razem z rodzicami na Magistrackiej 13 m. 7. Po pierwszej klasie szkoly podstawowej, w 1947roku, wrocilismy do Warszawy.
    Teraz j z Australii, postanowilam sprawdzic czy Magistraska znalazla sie na terenie getta.
    Bylabym wdzieczna za przeslanie zdjec tej ulicy, szczegolnie domu numer 13. Pisze ksiazke o moich rodzicach i kazdy szczegol jest dla mnie ciekawy. Dziekuje i pozdrawiam.

  16. Witam pani Halino.
    Odpowiadam, ul. Magistracka nie należała do getta. W czasie okupacji mieszkali tu moi pradziadkowie pod nr 24. Ja także zajmuję się genealogią mojej rodziny i piszę wspomnienia. Ponieważ jeszcze pracuję zawodowo, mój czas jest ograniczony ale jeśli mogę pomóc to proszę do mnie napisać: ewamordalska@gmail.com. Jestem również ciekawa jakie informacje na temat ulicy posiada pani. Jeśli poda mi pani adres to mogę zrobić kilka zdjęć kamienicy pod 13. Pozdrawiam.

  17. Filutek

     /  Sierpień 3, 2015

    Wiele lat pracowalem na Kaminskiego i pamietam zaklad ktory produkowal ozdoby choinkowe

  18. Norbert Ignacy Trokki

     /  Lipiec 28, 2017

    Witam serdecznie; urodzilem sie w Lodzi (3-go Grudnia 1948) i jedynym adresem pod ktorym mieszkalem byl dom na ul. Buczka 4 m. 2. Po odwilzy 1956 roku zamieszkalismy w W-wie.
    Pamietam Panstwa Gorzkiewiczow i ich DKV-ke, kedziezawego blondynka Marka z pietra wyzej, podworko ktore mialo dla mnie wymiary Stadionu 1000 Lecia, sklep P.Walczaka…
    Mile wspominki z dosc trudnego okresu. Dobrze, ze pamiec ludzka jest wybiurcza :)
    Pozdrawiam, z Ameryki Poludniowej

  1. Kamińskiego z lotu ptaka w czasie II wojny światowej | Ulica Kamińskiego w Łodzi

Dodaj swój komentarz


* 7 = 56

  • Migawki z ulicy

      Get the Flash Player to see the slideshow.
  • Meta